Jeśli czegoś tu nie ma, napisz do mnie, a odpowiem osobiście.
Plik PDF, pobierany od razu po zakupie. Nic nie jest wysyłane pocztą. Godzina Szczerości to szesnastostronicowy zeszyt na jeden wieczór. Dziennik OSTOYA to czterdziestostronicowy dziennik na trzydzieści dni. Oba można wypełniać na laptopie albo tablecie, albo wydrukować i pisać ręcznie.
Nie. OSTOYA to praktyka pisania, a nie terapia ani leczenie. To uporządkowana praca z pytaniami, ułożonymi tak, żeby pomogły nazwać to, czego unikasz. Każdy produkt mówi wprost, że jeśli to, co wyjdzie, wydaje się większe niż jeden wieczór, właściwym następnym krokiem jest rozmowa ze specjalistą.
Teksty są pisane do mężczyzn, bo dla nich zbudowałam to najpierw i bo ta strona rozmowy była od lat pomijana. Ale pytania są ludzkie, a nie męskie, i sporo czytelniczek to kobiety. Nic nie stoi na przeszkodzie, żebyś korzystał niezależnie od tego, kim jesteś.
Od sześćdziesięciu do dziewięćdziesięciu minut, za jednym podejściem, w samotności. Jest pomyślana na jeden wieczór, a nie na rozłożenie w czasie. Jest jeszcze jedna dodatkowa strona, do której wracasz dokładnie tydzień później.
Nie, ale pomaga. PDF ma pola do wpisywania przy każdym miejscu na pisanie, więc możesz pisać z klawiatury. Ma też linie, więc po wydrukowaniu strona jest gotowa pod długopis. Ręka jest wolniejsza niż twoje mechanizmy obronne i o to właśnie chodzi.
Odpisz na potwierdzenie zakupu, a zwrócę pieniądze. Bez pytań i bez tłumaczenia się.
Możesz kupić i wysłać plik, choć z mojego doświadczenia zeszyt wręczony mężczyźnie brzmi bardziej jak diagnoza niż jak prezent. Zwykle lepiej działa zostawienie tego tam, gdzie sam może na to trafić.
Nie. Godzina Szczerości i Dziennik OSTOYA zostały napisane po polsku od zera, a nie przetłumaczone z angielskiego. Pytania się zgadzają, zdania nie.
Jedna osoba. Piszę produkty, buduję stronę i odpowiadam na maile. Nazywam się Paulina Katewicz, a więcej jest na stronie o mnie.
Jeszcze nie i nie będę udawać inaczej. Dziana couture to długofalowy kierunek marki, a produkty cyfrowe finansują jej rozwój. Wszyscy z listy dowiedzą się pierwsi.
Piszę kilka razy w roku, kiedy powstanie coś prawdziwego: nowa rzecz, esej, a kiedyś pierwsze garnitury. Dowiesz się przed wszystkimi. I nie napiszę częściej niż to.
Nikomu nie sprzedaję i nikomu nie udostępniam. Wypiszesz się, kiedy zechcesz.